Świętość zapisana w lnianych szatach i czystej żywicy
Lektura niemal całej Biblii – (obecnie zgłębiam Księgę Ezechiela) – uświadamia, z jak niebywałą czcią i starannością podchodzono niegdyś do kultu Bożego. Opisy ofiar składanych w Świątyni budzą podziw dla ich jakości: od wołów i cielców ofiarowywanych przez całą społeczność, przez codzienne ofiary z baranków, aż po dary z najczystszej mąki pszennej, oliwy z pierwszego tłoczenia i drogocennego kadzidła z białej żywicy. Wszystko, co oddawano Bogu, musiało być nieskazitelne i kosztowne.
Szczególnie uderzył mnie opis ubioru kapłanów w Księdze Ezechiela. Przepisy te zakazywały im noszenia czegokolwiek, co wywoływałoby pot, a po zakończeniu służby musieli zdejmować swe szaty i zostawiać je w świętych celach. Czyniono to, aby nie „uświęcać ludu” poprzez kontakt z ubiorem, który przebywał w bezpośredniej bliskości Boga. Ta dbałość o dystans między tym, co święte, a tym, co powszednie, pokazuje, jak potężny majestat przypisywano Stwórcy.

Powyżej fragment z Księgi Ezechiela, który mnie bardzo urzekł
Współczesna pobożność w cieniu luksusu i rutyny
Dzisiejszy obraz religijności wydaje się daleki od tej biblijnej gorliwości. Choć liturgia wciąż zachowuje piękny ceremoniał, nasze serca często pozostają uśpione. Przychodzimy na mszę, wrzucamy symboliczną ofiarę, a w trakcie kazania błądzimy myślami przy sprawach błahych, by po wyjściu z kościoła uznać sprawę za „załatwioną”.
Boli mnie ta dysproporcja. Patrząc na swoje życie i doświadczając Bożej obecności, czuję, że zamiast rutynowego pacierza, powinienem leżeć krzyżem przed ołtarzem. Trudno przejść do porządku dziennego nad faktem, że nie potrafimy oddać Bogu należnej Mu czci. Zamiast skupienia na Sacrum, w ławkach często dostrzegamy rewię mody – drogie marki, torebki projektantów i manifestację bogactwa w drodze do Komunii Świętej. Rodzi się pytanie: kto w tym momencie jest najważniejszy? Czy to spotkanie z Bogiem, czy chęć pokazania własnego statusu?
„Gdzie jest skarb twój, tam będzie i serce twoje.” > (Ewangelia według św. Mateusza 6,21)
Pismo Święte uczy nas, że Bóg nie potrzebuje naszych bogactw, ale pragnie naszej czystości – tej symbolizowanej przez biblijny len i białą żywicę. Prawdziwa ofiara to nie markowe ubranie, lecz serce, które w pokorze uznaje wielkość Pana i potrafi zrezygnować z własnego „ja” na rzecz Jego chwały.

Leave a Reply